Pedagogika świętości

"Skoro chrzest jest prawdziwym włączeniem w świętość Boga poprzez wszczepienie w Chrystusa i napełnienie Duchem Świętym, to sprzeczna z tym byłaby postawa człowieka pogodzonego z własną małością, zadowalającego się minimalistyczną etyką i powierzchowną religijnością. Zadać katechumenowi pytanie: «Czy chcesz przyjąć chrzest?» znaczy zapytać go zarazem: «Czy chcesz zostać świętym?». Znaczy postawić na jego drodze radykalizm Kazania na Górze: «Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski» (Mt 5, 48)".

    Jan Paweł II, Novo Millennio Ineunte  31

 

Zdobywajmy się na świętą zuchwałość: pragnijmy i za łaską Boga usiłujmy stać się świętymi” – pisała Nasza Matka, św. Teresa od Jezusa. „Zawsze pragnęłam zostać świętą” – wtórowała jej mała Teresa.

Czym jest świętość? Czy jest tylko odległym pragnieniem, czymś, co dotyczy niektórych, wybranych, co nie ma wpływu na nasze codzienne życie? Czy może czymś bliskim, konkretnym, codziennym dążeniem, normalną drogą naszego życia?

Czytaj więcej: "Świętymi bądźcie..."

We współczesnym świecie (a pewnie nie tylko we współczesnym, bo pewne dążności są tak samo stare jak sam człowiek) coraz bardziej liczy się sukces, dojście do czegoś, „ustawienie się w życiu”. Aby go osiągnąć, trzeba zainwestować wszystkie własne siły, zdolności, często również spryt: „Zaangażowałem się, więc musi się udać!” Nowe wynalazki i technologie coraz bardziej sprawiają, że czujemy się panami czasu, przestrzeni, całego wszechświata; wydaje się nam, że nie ma już dla człowieka żadnych granic. Nie ma co ukrywać. W naszym codziennym życiu dominuje logika panowania i posiadania, logika użyteczności i przyjemności. A przede wszystkim – logika samowystarczalności.  Czasem z przerażeniem obserwujemy daleko idące konsekwencje takiego sposobu myślenia: człowiek słaby, stary, chory nie jest już potrzebny; własne widzi-mi-się staje się kryterium życia drugiego. Ale w mniejszym zakresie problem dotyczy każdego z nas: poradzę sobie sam/sama w życiu, pokażę kim jestem, na co mnie stać…

Perspektywa Boża jest zupełnie inna.

Czytaj więcej: Pierwszeństwo łaski

Uznanie, czy może raczej uznawanie (bo w życiu duchowym zwykle nic nie dokonuje się nagle, jednorazowo, ale wymaga ciągłej przemiany swojego myślenia i postaw) pierwszeństwa Bożej łaski prowadzi do patrzenia na życie w perspektywie coraz bardziej nadprzyrodzonej, czyli niejako z punktu widzenia Boga, a nie nas samych. Taką postawę nazywamy TEOLOGALNĄ, czyli zwróconą na Boga.

Najważniejszymi „składnikami” postawy teologalnej są trzy cnoty, zwane właśnie teologalnymi (dawniej teologicznymi) lub Boskimi: wiara, nadzieja i miłość.

Czytaj więcej: Życie teologalne, czyli o tym, co naprawdę bardzo istotne

Strona 1 z 3