Uwielbiam Cię, mój Boże, Trójco Przenajświętsza. Dopomóż mi zupełnie zapomnieć o sobie, abym nieporuszona i uspokojona, mogła zamieszkać w Tobie tak, jakby moja dusza znajdowała się już w wieczności.

 

 

Wspomnienie: 8 listopada

Teksty liturgiczne:

Ef 1,3-6.11-12

Ps 122 (121), 1-2.3-4.8-9

J 4,23

J 14,23-29

 

Karmelitanka bosa z Dijon we Francji, żyjąca na przełomie XIX i XX wieku. Specjalistka od życia w obecności Boga zamieszkującego w głębi serca człowieka. Przeżywała bardzo głęboko prawdę o tym zamieszkiwaniu Trójcy Przenajświętszej w duszy ludzkiej. Jako wymóg obiektywnego życia Bożym życiem wskazywała zapomnienie o sobie. Sama przeszła drogę od nadwrażliwości i wybuchowości w dzieciństwie poprzez emocjonalne zafascynowanie Chrystusem i usilną pracę nad sobą, by się Jemu podobać, a następnie poprzez pełne oschłości i wewnętrznego osamotnienia oczyszczenia na początku życia w Karmelu aż do życia życiem prawdziwie duchowym, w głębi serca ukryta w Bogu. Kochała listy św. Pawła i z nich czerpała treść dla swojego życia duchowego. Szaleńczo zakochana w Bogu Trójjedynym, w tej perspektywie miłości przeżywała w zjednoczeniu z Nim okrutne cierpienia nieznanej wówczas choroby Addisona, która doprowadziła ją do śmierci z głodu w 26 roku życia. Jej ostatnie słowa to: "Idę do Miłości, do Światła, do Życia". Uważała, że jej posłannictwem w Niebie będzie wskazywanie ludziom dróg życia duchowego. Warto więc modlić się za jej wstawiennictwem, by pokazywała nam drogi Boże w naszym codziennym życiu i warto czytać jej pisma, by uczyć się od niej życia dla Boga, z Nim i w Nim.      

 

1.      „Zbytnio mnie umiłował”

O. Konrad de Meester, wybitny znawca duchowości św. Elżbiety, odkrywa w tym sformułowaniu, wielokrotnie powtarzanym w jej pismach, pierwszy klucz do zrozumienia duchowości tej młodej francuskiej karmelitanki. Jeśli Elżbieta całym swoim życiem oddaje się Bogu, jeśli żyje „ukryta wraz z Nim”, jeśli „odkrywa” swoją własną duchowość w Kościele i w Karmelu, to dlatego, że Bóg pierwszy ją umiłował – i to zbytnio ją umiłował. Cała reszta jest tylko odpowiadaniem na tę miłość.

Czytaj więcej: Duchowość
Uwielbiam Cię, mój Boże, Trójco Przenajświętsza! Dopomóż mi zupełnie zapomnieć o sobie, abym nieporuszona i uspokojona, mogła zamieszkać w Tobie tak, jakby moja dusza znajdowała się już w wieczności. Oby już nic nie zdołało zamącić mego pokoju ani wyprowadzić mnie z Ciebie, o Mój Ty Niezmienny, lecz niech każda minuta coraz głębiej zanurza mnie w Twoją Tajemnicę. Napełnij pokojem moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje ulubione mieszkanie i miejsce swego odpoczynku. Obym nigdy nie zostawiała Ciebie samego, lecz była tam zawsze cała, cała czuwająca z wiarą, cała pogrążona w adoracji i cała zdana na Twoje stwórcze działanie.
O, mój umiłowany Chryste, z miłości ukrzyżowany, chciałabym być oblubienicą Twego Serca, chciałabym Cię otaczać chwałą i chciałabym Cię miłować tak, żebym umarła z miłości. Lecz czuję moją niemoc i dlatego proszę Cię, abyś mnie przyoblókł w siebie samego, tak aby wszystkie poruszenia mojej duszy utożsamiały się ze wszystkimi poruszeniami Twojej duszy, abym się zanurzyła w Tobie, została przez Ciebie ogarnięta, tak abyś Ty zajął moje miejsce, aby moje życie było tylko promieniowaniem Twojego Życia. Przyjdź do mnie jako Wielbiciel, Wynagrodziciel i Zbawiciel. Słowo Przedwieczne, Słowo mego Boga, chcę spędzić moje życie na słuchaniu Ciebie; chcę być w pełni pojętną, tak aby się wszystkiego nauczyć od Ciebie. A potem poprzez wszystkie noce, wszystkie próżnie, wszystkie niemoce chcę zawsze być w Tobie i trwać w Twoim wielkim świetle. O, moja umiłowana Gwiazdo, zachwycaj mnie, abym nie mogła już uchylić się spod Twego promieniowania.
O, Ogniu trawiący, Duchu miłości, zstąp na mnie, aby w mej duszy dokonało się jakby nowe wcielenie Słowa. Niech będę dla Niego dodatkowym człowieczeństwem, w którym On odnowi całe swoje Misterium. A Ty, Ojcze, pochyl się nad swoim biednym stworzeniem, okryj je swoim cieniem i dostrzegaj w nim tylko Umiłowanego, w którym złożyłeś całe swoje upodobanie.
O moi Trzej, moje Wszystko, moja Szczęśliwości, nieskończona Samotności, Niezmierzoności, w której się gubię, oddaję się Wam jako ofiara. Ukryjcie się we mnie, abym ja mogła się ukryć w Was, w oczekiwaniu na kontemplowanie w Waszym świetle przepaści Waszej wielkości.

 

Strona 2 z 2