„W pierwszym tygodniu października 1934 r. wspólnota zakonna klasztoru karmelitańskiego w Oviedo została rozproszona przez rewolucjonistów hiszpańskich. O. Eufrazjusz przebywał w szpitalu, gdzie umieścili go dobrzy ludzie po tym, jak złamał biodro podczas przeskakiwania muru klasztornego w ucieczce przed komunistami. 12 października, w samo południe, został on zdemaskowany przez rewolucjonistów. Zapytany przez nich, czy jest przeorem klasztoru, odpowiedział zgodnie z prawdą. Został więc brutalnie ściągnięty z łóżka, wrzucony na platformę ciężarowego samochodu komitetu rewolucyjnego i przewieziony na Stary Rynek miasta, gdzie go rozstrzelano. ‘Nie zabijajcie mnie! Nie bierzcie na siebie tego grzechu!’ – prosił oprawców. W odpowiedzi oddali trzy strzały w jego serce. ‘Niech żyje Chrystus Król!’ – wykrzyknął i resztkami sił dodał: ‘Przebaczam wam, synowie moi’ ”.

 

Ślady pobytu w Polsce (na podstawie: Sz. Praśkiewicz, op.cit., s. 37):

- pozował do obrazu św. Jana od Krzyża dla krakowskiego klasztoru karmelitów bosych

- współpracował z wyd. „Głosu Karmelu”

- został uwieczniony na fotografii z bł. Alfonsem Mazurkiem

Współbrat, który przybył z nim do Polski, o. Marek de la Fuente, do końca życia posługiwał w naszej Ojczyźnie. Był wielkim przyjacielem karmelitanek bosych, w tym naszego warszawskiego Klasztoru, gdzie nawet spowiadał nasze siostry.

 

Anegdotki: nauka języka polskiego (cyt. za: Sz. Praśkiewicz, op.cit., s. 32-33):

Z listu do hiszpańskiego prowincjała: „Niech Wasza Wielebność odczyta to słowo, które jest pierwszym w słowniku, jaki mam przed sobą: abeja – pszczoła; wszystkie spółgłoski się wymawia, a ponadto dodam, że „ł” nie jest „l”, tylko litera w wymowie o wiele trudniejsza”

Z korespondencji po polsku:

„bądźcie z drobiem [czyt. zdrowi] i módlcie się za nami”

 

Myśli (cyt. za: Sz. Praśkiewicz, op.cit., s. 53-54):

„Dusza bez łaski Bożej – podobnie jak i świat bez słońca – jest ciemnością”

„Błądzi, kto myśli, że świat przemija; przemijamy przede wszystkim my, a świat zostaje”

„Prawdziwa wiara jest bezinteresowna i ma za podstawę zawierzenie Bogu”

„Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. Zostałeś z nami w tabernakulum. Eucharystia to sakrament miłości, świadectwo miłości, lub, jak mówił nasz święty ojciec Jan od Krzyża – słowo miłości”

 

Warto przeczytać:

o. Szczepan Praśkiewicz, Żył wśród nas...