„Ojcze nasz, któryś jest w Niebie – święć się Imię Twoje – przyjdź Królestwo Twoje”,

czyli o tym, co Modlitwa Pańska uczy nas o modlitwie.

Komentując całą pierwszą część Modlitwy Pańskiej, św. Teresa wykłada nam pedagogię modlitwy. Na podstawie słów Chrystusa, uczy nas, jak mamy się modlić. Zobaczmy, jakie wnioski wysnuwa ze słów Jezusa i jakie rady daje na ich podstawie modlącemu się.

Czytaj więcej: Ojcze nasz..., czyli czego Modlitwa Pańska uczy nas o modlitwie

Centralna prośba modlitwy Ojcze nasz jest dla św. Teresy centrum życia chrześcijańskiego i centrum jej życia karmelitanki. „Wszystkie też uwagi i przestrogi, jakie w tej książce zapisałam, do tego jednego celu zmierzają, byście oddały siebie bez podziału Stwórcy i wolę swoją zdały na wolę Jego i całkiem się oderwały od rzeczy stworzonych” (32,9) – pisze. Bez troski o pełnienie woli Bożej życie modlitwy nie jest prawdziwe, a świętość – wręcz niemożliwa. Przeciwnie, ten, kto pełni wolę Bożą, szybko dojdzie do źródła wody żywej (32,9). „Ta jest kontemplacja doskonała” (32,9) – zachęca Teresa. Warto wsłuchać się w jej wskazówki zawarte w 32. rozdziale Drogi doskonałości i podjąć wysiłek progresywnego wprowadzania ich w życie.

Czytaj więcej: Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi...

Gdy w Drodze doskonałości św. Teresa od Jezusa zaczyna komentować prośbę „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” z modlitwy Ojcze nasz, nie zatrzymuje się ani na chwilę nad kwestią proszenia Boga o doczesne pożywienie. Jej myśl przechodzi od razu do naszego pokarmu na życie wieczne – Eucharystii. Podobnie, gdy komentowała słowa „Bądź wola Twoja”, zostawiła na boku kwestię pełnienia woli Bożej jako unikania grzechu czy nawet czynienia dobra w swoim życiu. Przeszła od razu „na najwyższą półkę” – do pełnienia woli Bożej jako jak najpełniejszego, z jak najbardziej bliska naśladowania życia Chrystusa, również czy może głównie przez współuczestniczenie w Jego cierpieniach dla zbawienia świata. Dzieje się tak dlatego, że św. Teresa jest cała przeniknięta miłością do Chrystusa. Jego obecność, Jego życie są dla niej tak konkretnym i namacalnym punktem odniesienia, że wobec tego wszystko inne jest nieistotne. Ona żyje wraz z Nim. I dlatego warto rozważyć i przyjąć do swojego życia to, co pisze o Eucharystii w rozdziałach 33-35 Drogi doskonałości.

Czytaj więcej: Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj...

Strona 1 z 2